Strona 5 z 6

: 10 kwietnia 2013, o 13:23
autor: andrzeej
Sporo ciekawych zdjęć z tej inwestycji na stronie - http://blog.piekoszow.eu

Jeden z przykładów - to jest nowa nawierzchnia po rozcięciu i ułożeniu instalacji:

Obrazek

: 7 maja 2013, o 10:28
autor: Oskar
Obrazek
To się w głowie nie mieści. Ekrany postawili w szczerym polu

Absurd drogowy w Promniku (świętokrzyskie). Przy remontowanej drodze wojewódzkiej nr 786 ekrany akustyczne staną w szczerym polu. Drogowcy tłumaczą, że to konieczne, bo te tereny są przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową. - Kto będzie chciał budować za taką ścianą? - dziwią się mieszkańcy.


Wjazd do Promnika od strony gminy Piekoszów. Wzdłuż remontowanego odcinka drogi stoi kilkadziesiąt słupów pod ekrany akustyczne - na początku tylko po jednej, potem po obu stronach wojewódzkiej 786. To o tyle dziwne, że na ok. kilometrowym fragmencie nie wiadomo, kogo mają chronić przed hałasem - nie ma tam żadnych zabudowań, są pola i łąki.

Mieszkańcy: Uszczęśliwiają nas na siłę

Mieszkańcy są oburzeni. - Tymi ekranami uszczęśliwiają nas na siłę. Nie chcemy ich wcale - ani tam, ani pod naszymi oknami - mówi Edyta Kobiec, mieszkanka Promnika. W tej miejscowości ekranów będzie wyjątkowo dużo, łącznie będą miały blisko 4 km długości. - Dzielą sołectwo na dwie części, a nasze potrzeby schodzą na dalszy plan - dodaje Grzegorz Stępień, sołtys Promnika. Tłumaczy, że w sprawie ograniczenia liczby ekranów zorganizowano już kilka spotkań z zarządcą drogi. Mieszkańcy nie chcieli ich przede wszystkim tuż pod oknami.

- Ale to przecież absurdalne, ustawiać je w szczerym polu. Kogo ekrany mają tam chronić przed hałasem? Jedyne, co tam załatwią, to odśnieżanie zimą, bo wiatr nie będzie nawiewał śniegu z pola na drogę - mówi Tadeusz Tkaczyk, wójt gminy Strawczyn. Przypomina, że po protestach mieszkańców drogowcy jeszcze raz przeprowadzili badania poziomu hałasu. - Zgodnie z nowymi normami mogłoby tu powstać tylko 600 metrów ekranów. Ale nie pomogły monity, projektu już nie zmienili - dodaje Tkaczyk.

Bo tam kiedyś mają być domy

Damian Urbanowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, tłumaczy, że pozwolenia na budowę i decyzje środowiskowe były wydawane na podstawie starych, mniej liberalnych norm hałasu. Dlatego ekrany w Promniku stanąć muszą. - Zapadła jednak decyzja, że tam, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza, będą one przezroczyste. Zwróciliśmy się też do wykonawcy z pytaniem o koszt wymiany ekranów po północnej stronie drogi, żeby do stojących obok domów docierało więcej światła słonecznego - mówi Urbanowski.

Wyjaśnia, że budowę ekranów również na odcinku niezabudowanym narzuca decyzja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Plan zagospodarowania przestrzennego przyjęty przez gminę przewiduje, że w tym miejscu mają powstać mieszkania. Takie tereny również podlegają ochronie akustycznej - tłumaczy Urbanowski.

Te argumenty nie przekonują jednak wójta Strawczyna. - Nie jestem w stanie ocenić, kiedy zabudowane zostaną tereny w centralnej części Promnika, a co dopiero te przy wjeździe. Jak postawią tam ekrany, to i za 25 lat nie znajdzie się chętny inwestor - mówi oburzony Tkaczyk. Pyta też, dlaczego ekranów nie buduje się w sąsiednich gminach, przy tej samej drodze. - Przecież tam jest takie samo natężenie ruchu - podkreśla wójt.

- Nie wszędzie fizycznie da się to zrobić. Są miejsca, gdzie jest ścisła zabudowa blisko drogi i tam ekranów nie da się ustawić. Przy wjeździe do Promnika taka możliwość jednak jest - odpowiada Urbanowski. I dodaje: - Za dwa-trzy lata przeprowadzimy kolejne pomiary, jeśli okaże się, że ekrany nie są potrzebne, być może zdecydujemy się je zdemontować lub przestawić. Z doświadczenia wiem jednak, że po wybudowaniu drogi może się tu przenieść ruch tranzytowy, a mieszkańcy będą chcieli budowy kolejnych - twierdzi drogowiec.

Zdjęcia: http://kielce.gazeta.pl/kielce/51,47262 ... 4.html?i=0

: 12 czerwca 2013, o 13:57
autor: michau
http://regiomoto.pl/portal/swietokrzysk ... e%252F7245

Ręka rękę myje. Kolesie muszą zarobić. Rozbój w biały dzień i oczywiście w tych chorym Państwie nikt za takie coś nie beknie. Ważne że kasa się zgadza w każdej kieszeni.

: 12 czerwca 2013, o 19:04
autor: andrzeej
Rzeczywiście wygląda to dziwacznie, tu też macie parę zdjęć: http://blog.piekoszow.eu/2013/05/stawia ... lasem.html

: 13 czerwca 2013, o 04:17
autor: grzebo
Przecież to jest prawidłowe rozwiązanie! Poziom relacji medialnych na ten temat jest naprawdę żenujący.

Rozumiem, że przez ostatnich 20 lat ludzie w Polsce zapomnieli, co to jest planowanie przestrzenne, więc jak się gdzieś natkną na jego przejaw, to krzyczą "SPISEG", ale to już jest lekka przesada.

Gmina uchwaliła MPZP gdzie określiła jakieś tereny jako przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Właśnie do tego służą MPZP, żeby koordynować różne inwestycje, a więc prawo prawidłowo wymaga, żeby tereny przeznaczone w MPZP pod budownictwo mieszkaniowe były chronione tak, żeby w każdej chwili właściciele gruntu mogli tam zbudować domy i żeby spełnione były dla nich normy hałasu. Co w tym dziwnego?

Tymczasem w Polsce dokumenty planistyczne ciągle traktuje się jak jakąś niewiążącą sugestię czy papierkologię, którą trzeba odwalić w procesie inwestycyjnym, ale którą można traktować z przymrużeniem oka. Niedawno burmistrz Skarżyska się szczerze dziwił, że NSA uwalił budowę węzła na S-7, który rzekomo miał służyć obsłudze centrum spedycyjno-produkcyjno-kosmicznego m.in. z tego powodu, że takiego centrum nie ma w żadnym MPZP. Teraz dziennikarze portalowi się dziwią, że drogowcy poszanowali zapis MPZP o zabudowie mieszkaniowej. Same niespodzianki!

: 13 czerwca 2013, o 08:45
autor: andrzeej
Trzeba by się raczej zastanowić, czy ustalanie terenów mieszkaniowych przylegających do drogi wojewódzkiej ma sens? Kto kupi działki tuż za ekranami?

: 19 lipca 2013, o 10:17
autor: pawel_ŚLV
Jechałem ostatnio przez Promnik i wygląda to strasznie! Współczuje mieszkańcom głupoty urzędniczej wydania lekką ręką milionów złotych na bezsensowne ekrany , szczególnie te w polach. Ciekawe kto chciałby się wybudować w takich gettach?

: 20 lipca 2013, o 12:03
autor: Petras
Obrazek

Wszędzie ta sama, wredna, ponura ściana z odpadków przemysłowych wsadzonych między dwie kraty i zielone siatki, i to się szumnie nazywa ekran dźwiękochłonny. Nie dość, że stawiają tego tysiące kilometrów, to przebicie między kosztami produkcji a ceną jest pewnie kilkukrotne. Żyła złota. By żyło się lepiej. Kolesiom. W tym przypadku przez ustawienie zapisów ustawy tak, żeby te tysiące kilometrów trzeba było zaprojektować, a następnie rozpisać największą w historii ilość przetargów i projektów, tak, że nawet jak się cofnie zapis (już to uczyniono), to już stratni nie będą. Nie łudźmy się, wiedzieli od razu o co idzie gra, sama unia się dziwiła po co w Polsce progi wyższe niż trzeba. I nie wnikam za której władzy to było, jaka by nie była liczy się dorwanie do koryta.

: 23 listopada 2013, o 10:16
autor: Sirek1
Remont drogi wojewódzkiej na ukończeniu. W terminie jednak nie zdążyli

- Dobiega końca przebudowa 70 km drogi wojewódzkiej nr 786 z Kielc do granicy z woj. śląskim - poinformował Świętokrzyski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Kielcach. Wartość inwestycji to ponad 200 mln zł.
Modernizację drogi nr 786, z Kielc przez Łopuszno i Włoszczową do zachodniej granicy regionu, podzielono na dwa etapy. Pierwszy w powiecie kieleckim miał się zakończyć do 30 września. Drugi w powiecie włoszczowskim - miesiąc później. W obu przypadkach się nie udało.

"Do końca listopada zmodernizowana trasa na całej długości powinna być już gotowa" - powiedział w piątek PAP dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Damian Urbanowski. "Od poniedziałku rozpoczniemy sprawdzanie oznakowania. Prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu zlikwidujemy objazdy dla ruchu tranzytowego tą trasą" - dodał.

Modernizacja ok. 70 km drogi wojewódzkiej 786 kosztowała 221 mln zł. Pierwszy etap na terenie powiatu kieleckiego wyceniono na 114 mln zł i w 85 proc. był sfinansowany z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego. Koszt odcinka przez powiat włoszczowski wyniósł ok. 105 mln zł, z czego ponad 60 proc. pochodziło ze środków unijnych.

Droga 786 jest jedną z najważniejszych tras w sieci transportowej regionu. Łączy Kielce z Włoszczową i zachodnią częścią województwa oraz z Częstochową w woj. śląskim.


Cały tekst: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... LokKielTxt#ixzz2lSUV5Sqy

: 23 listopada 2013, o 13:39
autor: spidimarcin
Zdjęcie z tego artykułu wprawia mnie w depresje :? przerażające wręcz

: 23 listopada 2013, o 14:33
autor: ice
Przynajmniej krowy pasące się na łące będą miały trochę spokoju :twisted:

: 23 listopada 2013, o 22:31
autor: andrzeej
Uczepili się tych ekranów, a prawda jest taka, że ta droga wygląda po remoncie rewelacyjnie (pomijając te krótkie zaekranowane odcinki - w Promniku i Piekoszowie). Tymczasem po tym remoncie mamy asfaltową ścieżkę rowerową, szerokie chodniki, betonowe zatoki autobusowe i nowe wiaty, oznakowanie poziome grubowarstwowe - moim zdaniem jest bardzo dobrze. W poniedziałek wstawię sporo zdjęć po remoncie.

: 24 listopada 2013, o 11:57
autor: AR
Jeśli juz z tymi ekranami nie da się nic na razie zrobić, to chociaż niech przy wszystkim sadzę bluszcz. Jeśli nie da się od strony jezdni, to z drugiej strony.

: 24 listopada 2013, o 21:19
autor: Kelso
Przyznam się szczerze, że jestem załamany tymi (i nie tylko tymi) ekranami.
Podejrzewam, że w Kielcach będzie więcej ekranów niż w całej Warszawie... Najbardziej dziwi mnie mimo wszystko oddzielanie jezdni ekranami. W Warszawie wybudowano obwodnice czesc od Puławskiej do Al. Krakowskiej i nie ma tam ekranów rozdzielających jezdnie, ekrany są niższe niż te nasze i często też przeszklone na trasie gdzie sie jeździ 100 km/h, a tak naprawde pruja po 150km/h.
U nas jest jakaś paranoja z tym i złodziejstwo, ręka myje rękę.
Za pieniądze przeznaczone na ekrany podejrzewam, że miasto byłoby w stanie wybudować parking przed UW w Kielcach ( który można wpisać w strategię rozwoju komunikacji zbiorowej).
Brak sił do tych ekranów.

: 24 listopada 2013, o 23:24
autor: andrzeej
Kelso pisze:W Warszawie wybudowano obwodnice czesc od Puławskiej do Al. Krakowskiej i nie ma tam ekranów rozdzielających jezdnie, ekrany są niższe niż te nasze i często też przeszklone na trasie gdzie sie jeździ 100 km/h, a tak naprawde pruja po 150km/h.


Tyle, że obok tej obwodnicy nie ma domów tylko lotnisko, które generuje jeszcze większy hałas niż ekspresówka.