Estetyzacja miasta

Działamy!

Moderatorzy: sueno, MeehoweCK, Masmix, CKfan, AR, Oskar, maciej, mp, michal_ck, RZ, Kot, Jarek, Geodeta, grzebo, Petras

Estetyzacja miasta

Postprzez Autor » 31 lipca 2011, o 00:13

W srode zaprezentowalismy radnym z Komisji Kultury, Turystyki i Promocji Miasta problem estetyki miasta. Prezentacja byla dosc obszerna, ale w pazdzierniku spotkamy sie ponownie, by przedstawic kolejne aspekty i rozwiazania.

Wczoraj poswiecona byla temu rowniez krotka audycja w Radiu Kielce, a dzisiaj pojawil sie material do wiadomosci.

Kielce nie spełniają żadnych norm estetycznych

Kielce nie spełniają żadnych norm, jakie obowiązują w miastach, gdzie przykłada się nacisk na estetykę kamienic, ich otoczenie i aby miasto było przyjazne dla oka mieszkańców i turystów.

Entuzjaści ze Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje sprawdzili i znaleźli kilkadziesiąt negatywnych przykładów pokazujących brak dbałości o estetykę, w tym w centrum miasta m.in. na Rynku, ulicy Bodzentyńskiej, Dużej i Małej.

Z drugiej strony wskazują kilka miejsc, które można uznać za pozytywny przykład, jak Teatr Żeromskiego i Muzeum Narodowe. Brak estetyki przejawia się przede wszystkim w wywieszaniu banerów reklamowanych, ale także różnej kolorystyce elewacji i braku dbałości o zachowanie jednolitego charakteru kamienic.

Jerzy Stradomski ze stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje wyjaśnia, że niestety większość przykładów dotyczy budynków zabytkowych.

Janusz Cedro Wojewódzki Konserwator Zabytków podkreśla, że wywieszanie banerów na budynkach wpisanych do rejestru jest niezgodne z prawem.

W październiku odbędzie się wspólne posiedzenie Komisji Kultury i Komisji Urbanistyki Rady Miasta Kielce i mają być podjęte konkretne decyzje dotyczące sposobu rozwiązania problemu dotyczącego estetyki miasta.

:arrow: http://www.radio.kielce.pl/page,,Kielce ... 898e6.html


W celu nawiazania wspolpracy m.in. w tym zakresie we wtorek zaplanowane jest spotkanie z panem Markiem Cecułą. Jesli ktos jest chetny, prosze dac znac.
Avatar użytkownika
Autor
Site Admin
 
Posty: 11553
Dołączył(a): 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!

Postprzez michal_ck » 31 lipca 2011, o 17:58

na którą godzinę?
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Avatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 2682
Dołączył(a): 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Postprzez Autor » 31 lipca 2011, o 21:49

Godzina 17.
Avatar użytkownika
Autor
Site Admin
 
Posty: 11553
Dołączył(a): 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!

Postprzez RZ » 5 sierpnia 2011, o 09:08

Spotkanie z p. Markiem Cecułą było bardzo sympatyczne i pozytywne - rozmawialiśmy prawie 2 godziny. Sądzimy, że są szanse na fajną współpracę. M.C. pokazał nam fotografie wszystkich pierzei Rynku oczyszczone komputerowo z wszystkich reklam i szyldów. Oczywiście w takiej wersji świetnie to wygląda. Na razie czekamy ne efekty jego najbliższej rozmowy z prez. Lubawskim.

Przygotowałem kolejne pismo, tym razem do Konserwatora w sprawie okien i reklam:
    Szanowny Panie Konserwatorze,
    Bardzo nam zależy by Kielce stawały się miastem postrzeganym przez odwiedzających je gości jako obiektywnie piękne, przyjazne i atrakcyjne – nie kojarzące się z „Polską B” ale postrzegane jako równorzędna z innymi (choć jedna z mniejszych) stolica europejskiego regionu. Aby do tego doprowadzić, nie możemy uniknąć porównań z innymi miastami. Niestety w fundamentalnej dla wizerunku miasta kwestii dbałości o szczegóły porównania te wypadają dla Kielc bardzo niekorzystnie. Inne miasta o podobnym potencjale (np. Rzeszów, Toruń, Bydgoszcz, Olszyn, Szczecin, a także miasta niewojewódzkie jak Bielsko-Biała czy postrzegany jako symbol biedy Wałbrzych) prowadzą skuteczne działania porządkujące zabytkową przestrzeń. Analizujemy zastosowane gdzie indziej rozwiązania, a odwiedzając inne miasta uważnie przyglądamy się właśnie „szczegółom” (to od nich przede wszystkim zależy obraz całości).
    Sądzimy, że jednym z najważniejszych „przeciwników” zmieniania wizerunku naszego miasta jest powszechne w Kielcach przyzwolenie na bylejakość, tłumaczone przede wszystkim argumentami ekonomicznymi. Taka postawa niewątpliwie prowadzi do efektu „błędnego koła” – zamiast równać do najlepszych i walczyć ze szkodliwym myśleniem typu „jak na Kielce to może być” utwierdzamy siebie i innych w przekonaniu, że Kielce są miastem drugiej kategorii.
    Z bólem stwierdzamy, że taka postawa widoczna jest również w decyzjach (lub zaniechaniach) WUOZ w Kielcach. Rażącym tego przykładem jest wymiana okien w kamienicach w obrębie strefy ochrony konserwatorskiej, a szczególnie w kamienicach wpisanych do rejestru zabytków stojących w miejscach najbardziej eksponowanych. W innych miastach, podobnych do Kielc pod względem zamożności, w zabudowie zabytkowych rynków nie sposób dostrzec tandetnych plastikowych okien. Takie okna niestety rażą w pierzejach rewitalizowanego dużym kosztem kieleckiego Rynku. Co najgorsze, plastikowe białe okna zostały niedawno wstawione we wpisanej do rejestru zabytków kamienicy stanowiącej własność miasta (Rynek 14)!. Z planów wynika ponadto, że podwórko tej kamienicy będzie miało niestety charakter plastikowo-styropianowy… Przy okazji zwracamy uwagę, że remont mógłby być w tym przypadku okazją do przywrócenia oryginalnych, znanych ze starej ikonografii, balustrad balkonów kamienicy.
    Stoimy na stanowisku, że sposób realizacji inwestycji komunalnych powinien stanowić wzór dla prywatnych właścicieli kamienic. Jak widać na powyższym przykładzie niestety w Kielcach wciąż jest odwrotnie… Trudno oczekiwać pozytywnych zmian w myśleniu inwestorów, skoro nawet służby miejskie za zgodą Konserwatora Zabytków dają niewłaściwy przykład.
    Wnioskujemy w związku z tym o uwzględnienie naszych argumentów i podjęcie przez WUOZ planowych działań mających na celu doprowadzenie obiektów podlegających w Kielcach ochronie konserwatorskiej do stanu, w którym okna (będące bardzo ważnym elementem architektury budynku) będą miały właściwe podziały. W przypadku kamienic zabytkowych stojących w najbardziej eksponowanych miejscach (takich jak Rynek) wnioskujemy o egzekwowanie zastosowania okien drewnianych. Ze swej strony, jako Stowarzyszenie-wnioskodawca deklarujemy wszelką pomoc dotyczącą przekazywania informacji o takich planowych działaniach opinii publicznej.
    Jednocześnie chcemy wyrazić rozczarowanie dotyczące wymiany urokliwej dachówki na dachu kamienicy „Wójtostwo” na znacznie brzydszą blachę. Zdajemy sobie sprawę, że na przełomie XIX i XX wieku dachy tej i innych okolicznych kamienic były pokryte blachą, jednak obecnie jest to niekonsekwencja w stosunku do pokrytych nową dachówką kamienic: Urzędu Miasta, Muzeum Narodowego i Sołtyków. Naszym zdaniem Rynek powinien być pod tym względem jednolity.
    Zgłaszamy także wniosek o interwencję dotyczącą nielegalnych reklam w stosunku do podlegających ochronie konserwatorskiej następujących kamienic w obrębie Rynku i przylegających do niego uliczek:

    (w tym miejcu są zdjęcia, które wkleję na forum później)

    Z wyrazami szacunku:
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Avatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 3622
Dołączył(a): 29 marca 2006, o 20:48

Postprzez michal_ck » 5 sierpnia 2011, o 09:25

Bardzo dobrze, jeszcze dorzuciłbym kwestie wielkich okien wystawowych, żeby także były zgodne z projektem historycznym.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Avatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 2682
Dołączył(a): 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Postprzez RZ » 5 sierpnia 2011, o 13:30

Ugruntowaną praktyką konserwatorską w Polsce, o której p. Cedro mówił swego czasu w mediach, jest wydawanie zgody na przebudowy parterów w celu stworzenia współczesnych witryn - często zresztą dotyczy to kamienic, gdzie wcześniej na parterach nie było żadnych sklepów czy lokali usługowych, tylko mieszkania. To taki kompromis ze współczesnością.
Widzę za to tutaj inną drogę - wspieranie finansowe tych właścicieli, którzy zdecydują się na stylowe lub artystyczne szyldy i witryny. Chyba najlepsza droga to cykliczny konkurs (np. co pół roku), w którym najlepsze projekty uzyskują znaczne dofinansowanie z kasy miasta. Mówiliśmy o tym i radnym i p. Markowi Cecule.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Avatar użytkownika
RZ
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 3622
Dołączył(a): 29 marca 2006, o 20:48

Postprzez lukas000 » 26 sierpnia 2011, o 12:06

Urzędnicy mają dość. Precz z reklamowym kiczem

Konkurs na najładniejszą i najbrzydszą reklamę na kieleckich budynkach zorganizują niedługo urzędnicy ratusza. Z desperacji, bo reklamowa samowola kwitnie, a przepisów mogących ją ukrócić wciąż nie ma.

Rewitalizacja śródmieścia Kielc powoduje, że pięknieją ulice i kamienice przy nich. Ale z drugiej strony co chwila elewacje szpeci reklamowy baner wątpliwej urody, szyld o powierzchni większej niż okna, papierowy pseudo-plakat za szybą.

- Kto pozwolił na to, że obok kościoła św. Wojciecha pojawiła się taka rzecz jak jakaś Galeria Bodzentyńska? Jak wyglądają te reklamy na budynku? Dla mnie to chamstwo estetyczne, najniższa kultura. Przecież to najstarsze miejsce, świadczące o początkach cywilizacji miejskiej. Miasto takim kosztem wyremontowało ten plac, a przechodząc obok trzeba patrzeć na coś takiego - oburza się pani Urszula, starsza kielczanka, która zadzwoniła do naszej redakcji.

Takich miejsc jest więcej. Prawie całą nową elewację kamienicy na rogu ulic Koziej i Rynku zasłoniły wątpliwej urody reklamy pizzerii i nieheblowane dechy. Na ładnym architektonicznie nowym budynku przy ul. Piotrkowskiej straszył niedawno wielki baner "piwo, kiełbasa, golonka i inne frykasy". Gustowny balkon odremontowanej kamienicy na rogu ul. Przecznica i Warszawskiej całkiem zasłonił olbrzymi ledowy ekran.

Reklama salonu fryzjerskiego na Galerii Bodzentyńska o powierzchni kilku metrów kwadratowych wygląda jak stara szmata. - Mnie się podoba. Poprzedniego właściciela salonu kosztowała 1500 zł. Jakbyśmy chcieli zamówić nową, to dla nas dużo pieniędzy - mówi współwłaścicielka salonu fryzjerskiego, która nie chce się przedstawić. - Poza tym zasłania tylko nasze okno, nikomu nie przeszkadza - dodaje.

- Ale ludzie to widzą, idąc ulicą - zauważamy.

- Jeszcze nikt się nie skarżył - odpowiada.

Nie ma tam już nawet miejsca na nową reklamę. Oprócz tej największej do ściany przybito jeszcze plastikowe szyldy sklepu New Orient (odzież, obuwie, torebki, galanteria) i informację "Posezonowa wyprzedaż". Najwyraźniej wyprzedaż "posezonowa" trwa przez wszystkie sezony, bo szyld przybity jest na stałe.

Urzędnicy są bezradni. - Nie ma przepisów, dzięki którym można by skutecznie czegoś takiego zakazać - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego. Ale nie załamuje rąk. - Postanowiliśmy we wrześniu zorganizować konkurs na najładniejszą, ale i najbrzydszą reklamę w mieście. Będziemy brali pod uwagę estetykę, wielkość, umiejscowienie. Wręczymy coś na wzór oskarów i złotych malin - zapowiada Hajdorowicz. Do udziału w plebiscycie zamierzamy zaprosić wszystkie media, aby sprawę dobrze nagłośnić. - Gromadzę dokumentację fotograficzną - mówi.

Psuciem architektury miasta poirytowani są sami architekci. - Jak zobaczyliśmy na budynku przy ul. Piotrkowskiej nagle ten wielki szyld "piwo, kiełbasa, golonki i inne frykasy", to nam szczęki stuknęły o chodnik. Teraz z boku znowu ktoś coś przypiął. Oczywiście bez naszej zgody czy choćby konsultacji - mówi Bartosz Bojarowicz, który wspólnie z Marcinem Kamińskim zaprojektował budynek.

Obaj od lat walczą, aby nie psuto w ten sposób ich dzieł. - Projektując budynek nawiązujący do jakiejś koncepcji zawsze się dopytuję, czy mam przewidzieć miejsce na reklamę. Zwykle słyszę, że nie, inwestor chce mieć ładną elewację. A potem właściciele robią co chcą. To bardzo bolesne. Szpeci. A my nawet nie mamy narzędzi, żeby coś wymusić - mówi Bojarowicz.

Popiera ideę konkursu. - Jestem jak najbardziej "za". Nikt nie lubi być wytykany palcami, powinno go to zmotywować, żeby coś zmienił. Nie wystarczy tylko nagradzać, ale wytykać rzeczy złe - uważa architekt.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiadało przygotowanie projektu ustawy, która pomogłaby urzędnikom zapanować nad reklamową samowolą. Na razie o zmianie przepisów cisza.

ziemowit.nowak@kielce.agora.pl

:arrow: Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Avatar użytkownika
lukas000
 
Posty: 204
Dołączył(a): 7 marca 2011, o 15:41
Lokalizacja: mam to wiedzieć:)

Postprzez Autor » 24 września 2011, o 14:24

Odpowiedz konserwatora na nasze pismo:

2011_08_konserwator_(rewitalizacja)_odpowiedz
Avatar użytkownika
Autor
Site Admin
 
Posty: 11553
Dołączył(a): 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!

Postprzez AR » 2 grudnia 2011, o 08:13

Nie wiem czy już było.
Strasznie razi mnie oklejanie latarni i barierek między jezdniami.
Tak jakby MZD i Straż miejska nie zwracała na to uwagi, nie mówią o tych którzy dokonują tej masakry.
Może akcja albo chociaż info do GW?
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
Avatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 5704
Dołączył(a): 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI

Postprzez michal_ck » 2 grudnia 2011, o 11:10

Powinny być opracowane matryce pod reklamy o takich samych rozmiarach, bo teraz każdy przyczepia co chce i gdzie chce, jak na choince.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Avatar użytkownika
michal_ck
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 2682
Dołączył(a): 18 stycznia 2007, o 00:20
Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa

Postprzez Autor » 2 grudnia 2011, o 11:40

Ja bylem za usunieciem mozliwosci, by MZD wynajmowalo powierzchnie na barierkach, ale w sumie z RZ doszlismy do wniosku, ze MZD powinien przygotowac jakies format standardowy na 2-3 reklamy i byloby znacznie lepiej. Poruszymy to na pewno na komisji.
Avatar użytkownika
Autor
Site Admin
 
Posty: 11553
Dołączył(a): 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!

Postprzez AR » 2 grudnia 2011, o 11:58

Kiedyś, pamiętam, były tablice pod wieszanie ogłoszeń.
Teraz juz się tego nie spotyka, ludzie wieszają ogłoszenia i plakaty gdzie popadnie.
Chyba taka tablica jw. stoi na Paderwskiego między Citi Parkiem a kioskiem.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
Avatar użytkownika
AR
Ranga: Menadżer budowy ;)
 
Posty: 5704
Dołączył(a): 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI

Postprzez jasiek » 2 grudnia 2011, o 18:21

Będąc ostatnio w Łodzi właśnie zwróciłem uwagę jak ładnie może to być rozwiązane. Wszystkie reklamy tej samej wielkości.
jasiek
Ranga: Kierownik budowy ;)
 
Posty: 508
Dołączył(a): 21 maja 2006, o 23:10

Postprzez Oskar » 21 października 2013, o 10:16

Kilka lat pracy i nie poznaje się miasta: http://wyborcza.pl/1,76842,14001505,Usu ... rdow_.html
Oskar
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
 
Posty: 1330
Dołączył(a): 19 marca 2006, o 14:34
Lokalizacja: Śródmieście


Powrót do Akcje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość